Kuba Wyspa Marzeń

Kształtem do złudzenia przypominająca przyczajonego do ataku krokodyla wyspa jest największą w Archipelagu Wielkich Antyli Karaibskich.

I aby w paszczę tego drapieżnika nie trafić należy pamiętać o dwóch porach roku: deszczowej i suchej. Od maja do października na wyspie występują huraganowe wiatry i wilgotność powietrza przekraczająca 85%. Zdecydowanie lepiej zawitać tutaj pomiędzy listopadem a kwietniem, kiedy jest sucho i upalnie.To doskonały czas, aby podziwiać endemiczne gatunki fauny i flory. A jest co. Począwszy od kolczastego melokaktusa, poprzez drzewa o zwisających korzeniach zwanych „ jaguey” a skończywszy na wyjątkowych palmach „yuraguana”. Wszystkie te prawdziwe cuda natury spotkać można wyłącznie na Kubie. Podobnie jak najmniejszego ptaka świata zwanego kolibrem hawańskim, którego waga nie przekracza 2 gramów czy 4 milionów nietoperzy ukrytych w górskich jaskiniach.

Największe naturalne muzeum motoryzacji na świecie.

Widok wspaniałych, zabytkowych amerykańskich aut mknących ulicami Starej Hawany zapiera dech w piersiach. Wydaje się, że wszystkie perełki motoryzacyjne z lat 30, 40 i 50 XX wieku dotarły właśnie tu, na tę wyjątkową, karaibską Wyspę. Wielobarwne i doskonale utrzymane cadillaki, chryslery, chevrolety czy buicki zdecydowanie ożywiają krajobraz „ Zona Vieja ”. Co ciekawe cechuje je nieprawdopodobna żywotność i wytrzymałość. Bez żadnego problemu poczujemy wiatr we włosach pędząc takim kabrioletem ponad 150 km/h. Kubańczycy doskonale wykorzystali parametry aut z tej szalonej epoki. Szerokie opony, wygodne skórzane tylne siedzenia mieszczące nawet 6 osobową grupę, to wszystko zapewniało poczucie komfortu. A na karoserię i silniki pomysłowi Kubańczycy szybko znaleźli sposób. Otóż pordzewiałe elementy blachy malują dwu lub trzykrotnie a psujące się motory zastępuję częściami z innych pojazdów. Tak czy inaczej młodzi chłopcy chuchają i dmuchają na zabytkowe auta, gdyż niejednokrotnie to największy majątek jaki posiadają. A praca na taksówce „retro”to dopiero fucha. Jest ich zaledwie kilkaset w stolicy. Za jeden kurs z lotniska można zarobić 30-40 peso , czyli tyle ile wynosi średnia miesięczna pensja w Hawanie. Prawdziwa gratka...

kuba2

Burzliwa historia wyspy odcisnęła na niej niepowtarzalne piętno.

Po raz pierwszy zauważona przez Krzysztofa Kolumba podczas wyprawy w 1492 roku, tak naprawdę odkryta i skolonizowana została w kilkanaście lat później przez Diego Valasqueza de Cuellana. Od początku Kuba uzyskała strategiczną pozycję w handlu trzciną cukrową pomiędzy Starym a Nowym Światem.Z racji potrzeby taniej siły roboczej na plantacjach sprowadzać zaczęto niewolników i niedługo potem wyspa stała się prawdziwym centrum handlem niewolnikami. Złota era trzciny cukrowej trwała przeszło 400 lat aż do roku 1894, kiedy to wybuchło trwające nieprzerwanie 30 lat powstanie. Zbiegło się ono z morską wojną o wpływy pomiędzy Hiszpanią i Stanami Zjednoczonymi. Dzięki zwycięstwu braci amerykańskiej Hawana na długie lata stała się ulubionym miastem wypadowym dla gwiazd hollywoodzkich, jednocześnie trafiając w łapy tamtejszych mafiosów. I tak pozostałoby prawdopodobnie do dziś, gdyby nie dwie wyjątkowe postacie. Młody prawnik – Fidel Castro razem z argentyńskim lekarzem Ernestem Che Guevarą w 1956 roku wyruszyli z Meksyku na Kubę by dokonać rewolucji. Na pokładzie jachtu „Granma” ponieśli jednak sromotną porażkę. Dopiero w 2 lata później partyzantom udało się dokonać przewrotu i przejęli władze w kraju. W 1962 roku Stany Zjednoczone nałożyły embargo na Kubę. Do dziś krąży legenda, iż ówczesny prezydent USA Kennedy, który był miłośnikiem kubańskich cygar Romeo & Julliet zanim wprowadził zakaz dokonał zapasu na własne potrzeby na 2 lata do przodu. Zbiega się to z kolejną legendą ,mówiącą iż najlepsze gatunki ręcznie produkowanych cygar skręcane są na udach wyłącznie dziewic...

kuba3

Hawana - zagadkowa podróż w czasie.

O starym mieście kubańskiej stolicy od dawna mówi się, że to najlepiej zachowana „kolonialna perła” w tej części świata.

Przez długie lata La Habana Vieja była oddzielnym miastem. Dziś ten odnowiony, przyjemny deptak zachwyca historycznymi placami, odrestaurowanymi kamienicami i wąskimi uliczkami. Wszędzie wyczuwa się niepowtarzalny klimat przesiąknięty historią z życia Ernesta Hemingwaya. W hotelu „Ambos Mundo”, na przykład, gdzie słynny artysta mieszkał przez wiele lat płacąc jedynie 1,5 dolara za noc. W pokoju o numerze 511 wieczorami tworzył prawdziwe dzieła literackie jak powieść: „Komu bije dzwon”. Tuż obok znajdują się dwa ulubione bary tego hedonisty, który w ciągu dnia popijał rum, by zaraz później wypływać w morze na połów merlina. Mam tu na myśli „ La Bodegiutę ” słynącą do ze wspaniałego mojito i „El Floriditę”, gdzie Hemingway upijał się nałogowo daiquiri.

Po wizycie w restauracji uznanej za najbardziej prestiżową w końcówce lat 50 warto zajrzeć do El Templete. To właśnie w tym miejscu po potężnym pożarze posadzono wyjątkowy gatunek drzewa. Jesienią w obawie przed kolejnym huraganem, który wówczas był powodem pożaru mieszkańcy rzucają monety na korzenie puchowca.

kuba4

Zwykłe i niezwykłe życie mieszkańców miasta.

Tyle ile sprzeczności w tytule tyle różnych zachowań ujrzymy na ulicach stolicy Kuby. Zacznijmy od promenady Prado, która ze względu na złą reputację i niebezpieczny charakter często porównywana była do brazylijskich faweli w Rio. Pierwsza wybrukowana miejska ulica to doskonałe miejsce na lekturę gazety czy plotki z sąsiadami. Dawne rezydencje należące do amerykańskiej prosperity szybko zmieniono na kasyna i domy pełne rozpusty. Co prawda nadal przemierzając bulwarem Prado trzeba uważać na lokalnych naciągaczy i prostytutki, jednak proceder ten wydaje się powoli słabnąć.

W samym centrum w krętym labiryncie uliczek warto się zgubić. Tu pośród obdrapanych budynków zgłębić można prawdziwe oblicze miasta. „ Habaneros ” żyją w swoim zwykłym i niezwykłym tempie. Należy się jemu poddać i z radością obserwować rozczochrane Kubanki, które w nocnych pidżamach odprowadzają dzieci do szkół lub biegną po owoce na pobliski targ. Wrażenie niezapomniane. Podobnie jak widok starszych mężczyzn grających w domino przy ledwo tlącej się żarówce. Stąd blisko już na Malecon, głównej nadmorskiej promenady w stolicy. Ten siedmiokilometrowy betonowy deptak uważa się za centrum wieczornego życia towarzyskiego. Stąd też podziwiać można najbardziej spektakularny zachód słońca topionego w Zatoce Meksykańskiej.

kuba5

Życie nocne - oni mają to we krwi.

Muzyka i taniec, to co z czym Kubańczycy dostali w darze od Boga i co płynie naturalnie w ich żyłach.

Szalona rumba, rytmiczny son czy gorąca salsa gości w każdym zakątku miasta, gdyż Kubańczycy uwielbiają się bawić. Jednak są miejsca specjalne takie jak „ Casa de la Musica ”czy „ Casa de la Trova”. To właśnie w tych kultowych klubach zaczynali najznamienitsi kubańscy muzycy i do dziś towarzyszy im niepowtarzalna atmosfera.

A na koncert reaktywowanego w latach 90 zespołu Buena Vista Social Club bilety rezerwować trzeba z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. I najlepiej podjechać niepowtarzalnym buickiem z 1953 roku, którym poruszał się niegdyś - El Comendante. A wszystko po to, by poczuć niesamowitą energię wysyłaną ze sceny przez 80 i 90 letnich kubańskich artystów.

Zupełnie inny charakter ma taneczny show „ La Tropicana ”. Tu jak na brazylijskim karnawale podziwiać można skąpe kostiumy smukłych, czarnoskórych tancerek i dać się ponieść ferii barw i kolorów.

Hotelowy zawrót głowy.

Hotel Nacional.

Mało kto wie, że w 1955 roku ówczesny prezydent wprowadził w życie „ustawę hotelową”. Zachęcała ona przyszłych inwestorów do budowy kasyn, hoteli i luksusowych budynków poprzez wprowadzone specjalnie dla nich ulgi podatkowe. I tak powstała dzielnica Vedado, do dziś przypominająca o „ złotych czasach Havany ” .Wzorowana na amerykańskim Miami stanowi centrum polityczno - administracyjnego stolicy. A największą perłą jest tu od lat Hotel Nacional. Usytuowany na wzgórzu, z widokiem wprost na Malecon od samego początku, czyli roku 1930 Od dawien dawna przyciągał nowatorską myślą architektoniczną i urzekał przepychem. Zachwycił swym rozmachem takie gwiazdy jak: Marlon Brando, Frank Sinatra czy Ernest Hemingway.

Oprócz znanych aktorów, polityków i ludzi biznesu przyciągał także ciemną stronę świata kryminału. To właśnie tu w 1946 roku odbył się słynny zjazd mafijnych rodzin, co z kolei stanowiło inspirację do nakręcenia drugiej części Ojca Chrzestnego przez Francisa Forda Coppolę.

Po przejęciu władze przez Fidela Castro, El Comendante zamknął hotelowe kasyno uznając je za źródło hazardu i rozpusty. A należy wiedzieć ,że swego czasu przynosiło ono dochody dwa razy większe niż jego odpowiednicy w Las Vegas.

Dzisiaj odrestaurowany Hotel Nacional przyciąga gości marzących by przenieść się w czasy dawnej epoki i prosperity.

Szyk i styl odczuwa się w każdym calu. Począwszy od elegancko ubranego kamerdynera otwierającego drzwi zabytkowego auta, poprzez rozbrzmiewające w holu pianino, aż po wieczorne tańce na ogrodowym tarasie.

Hotel Capri.

Kolejną perłą w dzielnicy Vedado z przebogatą historią jest Hotel Capri. W 1957 roku był zdecydowanie najnowocześniejszym hotelem w Hawanie. Wszystkie gwiazdy amerykańskich filmów pragnęły pokazać się w hotelowym basenie umieszczonym na dachu budynku. Oprócz aktorów ten wyjątkowy obiekt inspirował też reżyserów, między innymi twórcę „Naszego człowieka w Hawanie”.

Hotel Havana Libre.

25 milionów dolarów zainwestowanych w 1958 roku przez Conrada Hiltona nawet dzisiaj rzuca na kolana.

„ Havana Hilton ”, bo tak nazywał się ten obiekt przed wybuchem rewolucji był największym hotelem nie tylko na Kubie, ale w całej Ameryce Łacińskiej.

Nie bez kozery zamieszkiwał tu sam Fidel Castro, który upodobał sobie pokój 2324 a hotel Capri podniósł do rangi swojej siedziby.

Kiedy wkroczył natychmiast kazał zamknąć kasyno i zmienić nazwę na Wolna Hawana. Zaraz po tym wydarzeniu zamachowiec próbował otruć El Comendante .

Na szczęście fiolka z cyjankiem pękła z zamrażarce z powodu zbyt niskiej temperatury.

Museo del Pueblo Combatiente.

Na Quinta Avenida, czyli odpowiedniku nowojorskiej Piątej Alei mieści się niezwykłe muzeum. W Museo del Pueblo Combatiente wystawiono dla zwiedzających dokumenty świadczące o wszystkich próbach jakie pojęło CIA by pozbawić życia Fidela Castro. Ilość zamachów przeszła do historii a Dyktator dzisiaj pomimo 89 lat zachowuje pamięć i zdrowie.

HAVANA CLUB – POCHODZENIE MA ZNACZENIE.

Historia Rumu a co za tym idzie najbardziej znanej i rozpoznawanej marki tego wyśmienitego trunku na Kubie „ Havana Club ” rozpoczyna się już w wieku XV.
Wtedy to, w roku 1493, Krzysztof Kolumb podczas swojej drugiej wyprawy odkrył ogromne pola trzciny cukrowej.
Na wyspie mieszkało zaledwie 100.000 Kubańczyków, którzy widząc potencjał przemysłu trzcinowego zaczęli sprowadzać tanią siłę do pracy.
I tak w ciągu kilkudziesięciu lat „ sugar cane ” stał się biznesem przynoszącym największe profity a na Kubie pojawiło się około 1 miliona niewolników.
300 lat później w 1837 roku Anglicy postanowili wybudować pierwszą kolej na Kubie. Przy budowie pierwszego odcinka, który liczył zaledwie 50 kilometrów zatrudnionych było wielu Chińczyków.
To była pierwsza kolej żelazna w Ameryce Łacińskiej i siódma, globalnie na świecie. Dzięki temu wynalazkowi zdecydowanie wzrosło tempo dostaw trzciny cukrowej z plantacji do stolicy.
Doskonale wiedzieli o diametralnym wzroście rangi biznesu trzcinowego Hiszpanie, którzy w 11 lat później wybudowali tory u siebie.
Kuba była pierwsza jeśli chodzi o kolej, natomiast ostatnia przy zniesieniu niewolnictwa.
Dokonano tego dopiero w 1886 roku, na rok przed wybuchem wojny kubańskiej.
Kolejnym wydarzeniem przełomowym okazało się wprowadzenie prohibicji w Stanach Zjednoczonych.
Wtedy to cała śmietanka, znani politycy i aktorzy z Holywood upodobali sobie Kubę na miejsce letniego wypoczynku.
W 1924 roku w Hawanie otworzono pierwszy barmański klub na świecie, a w cztery lata później uruchomiono pierwsze kubańskie kasyno w hotelu „ Nacional ”.
I zaczęto produkować rum na skalę masową.

Jak przebiega sam proces? Otóż najpierw następuje fermentacja, której to poddaje się mieszankę melasy,wody i drożdży. Po około 20 godzinnym procesie uzyskuje się 6% alkohol. Kolejnym etapem jest destylacja, która przebiega dwustopniowo. Najpierw 76%, by na końcu uzyskać 96% ekstrakt rumowy.

Tenże przelewa się do dębowych beczek i składuje. Bardzo różne są ceny rumu „ Havana Club ” w zależności jak długo leżakował w owych beczkach. I tak: podstawowa wersja 2 letniego rumu kosztuje 3,85 CUC, za butelkę najbardziej popularnego 7 latka trzeba zapłacić 16,90 CUC a prawdziwe, prawie 100 letnie dochodzą do 1700 CUC. Pamiętajmy jednak, że rum przetrzymywany w dębowych beczkach traci na voltażu, jednak zyskuje na jakości i aromacie.

Czym starszy tym lepszy.

I koneserzy o tym doskonale wiedzą.

Kierują się motto, które głosi prostą zasadę : jeśli rum to tylko z Kuby.
A jak z Kuby to wyłącznie najwyższa jakość , czyli brand: „ Havana Club ”.
Wiedział o tym autor powieści „ Stary człowiek i morze ” - Ernest Hemingway.
Sącząc słynne daiquri czy mojito w barze „ El Floridita” zawsze stawiał na Havana Club.
Zresztą do dziś najlepsze lokale w mieście jednoznacznie łączą się z ideologią tej właśnie marki.
Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: „ Gdyż pochodzenie ma znaczenie ”

Jack Grabowski
podróżnik, fotograf, eksploler
HAWANA ‘2016

 

Polecamy gorąco

spw comp

18 WRZESNIA 2016 ROKU (NIEDZIELA) O GODZINIE 19.00 ODBĘDZIE SIĘ PREMIERA BESTSELLERU ROKU AUTORSTWA JACKA GRABOWSKIEGO

NA TE WYJĄTKOWE WYDARZENIE ZAPRASZAMY PAŃSTWA DO MIESZCZĄCEJ SIĘ TUŻ PRZY WEJŚCIU DO PARKU ZDROJOWEGO W KONSTANCINIE W MAGICZNEJ RESTAURACJI PARK CAFE. TO WŁAŚNIE W TYM NOEKLASYCYSTYCZNYM PAŁACU ODNAJDĄ PAŃSTWO NALEŻNĄ KLASĘ I STYL.

ZBIÓR WYWIADÓW ZE ZNANYMI I OD LAT CENIONYMI POLAKAMI ZATYTUŁOWANY „SEKRETY POLKAKÓW WYBITNYCH” ZDOBYŁ REKOMENDACJE NAJWIĘKSZYCH AUTORYTETÓW W NASZYM KRAJU(DR.IRENY ERIS,KRZYSZTOFA ZANUSSI CZY JACKA WALKIEWICZA).

GOŚCIEM HONOROWYM SPOTKANIA BĘDZIE KRÓL MÓRZ I OCEANÓW, PAN KRZYSZTOF BARANOWSKI.

W TRAKCIE SPOTKANIA:

  • -APERITIF
  • -SPECJAŁY Z NAJDALSZYCH ZAKĄTKÓW ŚWIATA
  • -KONKURS Z NAGRODAMI
  • -NIESPODZIANKI

ZAPRASZAMY!!!